Miesiąc: Sierpień 2016

Ciucholand IV. Myślenie w cenie

Ciucholand IV. Myślenie w (zdjęcia) cenie  Ta część będzie w opozycji do trzech poprzednich wzorów fotografowania. Tam zinwentaryzowałem takie dość rutynowe rozwiązania. Trzeba mieć świadomość, że czasem (a nawet przeważnie) fotografia ma coś pokazać. Tym czymś jest np ciuch. Można troszkę podskoczyć ale najlepiej niewiele. Nie ma w tym wielkiej filozofii. Z pewnej odległości wszystko jest dość powszednie, oklepane i ci co grają akurat w tej lidze znają reguły gry. Ale od czasu do czasu są pomysły i realizacje na które człowiek patrząc się uśmiecha, mając poczucie jakiejś odrobiny świeżości. Zanim pokażę takie pomysły (w moim odczuciu) to jeszcze praca...

Read More

Ciucholand III. Pantha Rhei

Panta Rhei Zbliżając się powoli z tymi nieszczęsnymi ciuchami do finału chciałbym zająć się teraz pojedynczymi ciuchami także w kontekście upływu czasu. Na początek dwie foty z przed 10 lat. Wbrew pozorom nie są to ps-owe montaże (choć wydawałoby się, że są wykonane podobnie jak niewidzialni). Te ciuchy zostały po prostu podwieszone. Z takiej metody realizacji są same korzyści – nie potrzeba modela i mamy wielką swobodę oświetleniową. W „niewidzialnych” pasowanie kraciastych podszewek jest nietrywialnym zadaniem a jeśli do tego są tam ostre cienie to trzeba mocno się postarać. Podwieszanie też oczywiście zajmie kilka minut (a może i kwadrans)...

Read More

O rozwiązywaniu problemów podczas realizacji zdjęć.

O rozwiązywaniu problemów podczas realizacji zdjęć.   Na stronie wyglądało to tak.   Szkic od Maćka obejmował zarys przedmiotów. Pod szklanym słojem narysowany był zapalony palnik, w słoju napis rosół, do tego lecące do słoja warzywa i plusk plus reszta przedmiotów. Od razu mi się nie spodobało. Lata, śpiewa, tańczy i… gaz puszcza. Nie cierpię baroku! Zabieram się do pracy. Producentka przywozi zabawki, oglądam wszystko. Zaczynam od analizy komplikatorów: otwarty ogień w studio. Raz, że zawsze to groźba pożaru. Ale aby był widoczny – ciemne tło. słój do rosołu wielki i nie koniecznie wygląda na żaroodporny. rosół – jak...

Read More

Ciucholand II. Wystawa sklepowa i układanki

Wystawa sklepowa i układanki Następnym punktem wyjścia i inspiracji może być witryna sklepowa. W najprostszym ujęciu to po prostu ubrany manekin. Wierzcie mi takich zdjęć nie chcielibyście robić! Dla takich realizacji ukuliśmy ze stylistką określenie „sztywniaki”. – dzisiaj sztywniaki, brrr… Odbierałem taki tel i wiedziałem, że czeka mnie praca, którą robię dla forsy, wyłącznie forsy. Ubieranie manekina a szczególnie mozolne naciąganie butów i spodni. Wyciąganie rękawów koszul, likwidowanie tego co się źle układało, w tym luzów na rękawach. Po to aby za chwilę to rozbierać. To nie była fajna robota a tak ze dwa lata (może 3) była na...

Read More

Ciucholand I. Faza wstępna, dojrzała i śmierć produktu

Faza wstępna, dojrzała i śmierć produktu Na przykładzie jednego z moich stałych tematów spróbuję Wam opowiedzieć o wpływie czasu na pracę fotografa. Myślę, że to bardzo dokładnie pokażę czym różni się advertorial od „klasycznej” fotografii katalogowo-reklamowej. A w następnych częściach (za jakiś czas) opowiem o innych alternatywnych rozwiązaniach jakie można stosować w tym bardzo szerokim temacie. Temat zaistniał gdzieś koło 2005 roku. Zgadaliśmy się w redakcji na temat „robienia” ciuchów i obecności (nieobecności) modeli. Mimo, że nie kojarzyłem takich realizacji odpowiedziałem, że nie ma problemu aby ze zdjęcia usunąć całkowicie modela. Dostałem zielone światło i na początek zaczęliśmy robić...

Read More